{"id":897,"date":"2025-05-02T18:15:00","date_gmt":"2025-05-02T18:15:00","guid":{"rendered":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/?p=897"},"modified":"2025-09-30T11:30:08","modified_gmt":"2025-09-30T11:30:08","slug":"czy-platnego-zabojce-da-sie-lubic-zalezy-ale-raya-z-mr-inbetween-nawet-trzeba","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/2025\/05\/02\/czy-platnego-zabojce-da-sie-lubic-zalezy-ale-raya-z-mr-inbetween-nawet-trzeba\/","title":{"rendered":"Czy p\u0142atnego zab\u00f3jc\u0119 da si\u0119 lubi\u0107? Zale\u017cy. Ale Raya z &#8220;Mr Inbetween&#8221; \u2013 nawet trzeba"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8220;Mr Inbetween&#8221; to serial, kt\u00f3ry balansuje na cienkiej linii mi\u0119dzy zwyczajno\u015bci\u0105 a brutalno\u015bci\u0105. Poznajemy Raya Shoesmitha, faceta z codziennymi problemami, kt\u00f3re pewnie nie s\u0105 Ci obce: dorastaj\u0105ca c\u00f3rka wkraczaj\u0105ca w burzliwy wiek, skomplikowane relacje z by\u0142\u0105 \u017con\u0105, niepewno\u015b\u0107 w \u017cyciu uczuciowym. A potem jest jego praca. Ta akurat wykracza daleko poza norm\u0119. Ray zawodowo zajmuje si\u0119 tym, czym nie chwalimy si\u0119 na rodzinnych obiadach: zabija na zlecenie, tropi niewiernych, zdobywa informacje dla p\u00f3\u0142\u015bwiatka. Wszystko to wykonuje z ch\u0142odnym profesjonalizmem, spokojem i opanowaniem godnym chirurga. Niestety, nawet taka precyzja czasem nie wystarcza, by sprawy potoczy\u0142y si\u0119 w pe\u0142ni po jego my\u015bli, co generuje zaskakuj\u0105ce i cz\u0119sto komiczne sytuacje.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Mi\u0142osierny Australijczyk z pistoletem<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ray jest dziwnie oboj\u0119tny. Nie targaj\u0105 nim moralne dylematy przed pozbawieniem kogo\u015b \u017cycia, ale te\u017c nie czerpie z tego sadystycznej przyjemno\u015bci. Jego niewypowiedzian\u0105, a jednak wyczuwaln\u0105 maksym\u0105 zdaje si\u0119 by\u0107 pragmatyczne &#8220;je\u015bli nie ja, zrobi to kto\u015b inny&#8221;. Bez w\u0105tpienia jest mistrzem w swoim fachu, ale daleko mu do mitycznego Johna Wicka, bezdusznej maszyny do zabijania. Ray potrafi by\u0107 zabawny, rzuca b\u0142yskotliwymi ripostami, ale nie jest to heros w stylu Johna McClane&#8217;a samotnie ratuj\u0105cego \u015bwi\u0119ta w &#8220;Szklanej Pu\u0142apce&#8221;. Przede wszystkim, nie jest te\u017c typowym outsiderem z &#8220;dusz\u0105 artysty&#8221;. W Rayu nie ma nic ostentacyjnie wyj\u0105tkowego, i by\u0107 mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego tak \u0142atwo widz mo\u017ce si\u0119 z nim uto\u017csami\u0107. Ogl\u0105daj\u0105c &#8220;Mr Inbetween&#8221;, mo\u017cesz pomy\u015ble\u0107: &#8220;Moje spotkania z eks wygl\u0105daj\u0105 podobnie. To te\u017c emocjonalny spacer po polu minowym&#8221;, by za chwil\u0119 zobaczy\u0107, jak Ray z kamienn\u0105 twarz\u0105 pakuje komu\u015b seri\u0119 z pistoletu maszynowego. To zderzenie codzienno\u015bci z ekstrem\u0105 jest si\u0142\u0105 tego serialu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dziwny, ale wci\u0105gaj\u0105cy gatunek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Okre\u015blenie &#8220;dramat\/czarna komedia&#8221;, cho\u0107 pojawia si\u0119 w wi\u0119kszo\u015bci opis\u00f3w, nie oddaje w pe\u0142ni unikalnego charakteru &#8220;Mr Inbetween&#8221;. To raczej zgrabne, zaskakuj\u0105ce po\u0142\u0105czenie surowo\u015bci kina Quentina Tarantino z bezpretensjonalnym humorem &#8220;Ch\u0142opak\u00f3w z Barak\u00f3w&#8221;, oczywi\u015bcie z australijskim sznytem. Czym si\u0119 to objawia?<\/p>\n\n\n\n<p>Serial jest pe\u0142en scen i dialog\u00f3w, kt\u00f3re pozornie prowadz\u0105 donik\u0105d. Tw\u00f3rcy nie sil\u0105 si\u0119 na moralizatorskie tony, nie napychaj\u0105 ka\u017cdego odcinka spektakularnymi scenami akcji czy patetycznymi monologami. Owszem, zdarzaj\u0105 si\u0119 momenty, kt\u00f3re mo\u017cna by uzna\u0107 za d\u0142u\u017cyzny, ale przy odcinkach trwaj\u0105cych zaledwie 25 minut nie bol\u0105 one a\u017c tak bardzo. Mam wr\u0119cz wra\u017cenie, \u017ce nie s\u0105 one wynikiem braku pomys\u0142u, a celowym zabiegiem. Przyzwyczajony do wsp\u00f3\u0142czesnych, nap\u0119dzanych akcj\u0105 produkcji, widz pocz\u0105tkowo pod\u015bwiadomie szuka sensacji, wyobra\u017ania podpowiada coraz to bardziej &#8220;zaskakuj\u0105ce&#8221; scenariusze. I tu nast\u0119puje twist \u2013 nic takiego si\u0119 nie dzieje. Serial zaskakuje w\u0142a\u015bnie tym, \u017ce po pozornie \u0142agodnej sekwencji wydarze\u0144 niekoniecznie nast\u0105pi prze\u0142om. Czasem tak po prostu jest, a czasem\u2026 no c\u00f3\u017c, wtedy Ray wyci\u0105ga bro\u0144. To momentami przypomina klasyczne kino drogi, gdzie liczy si\u0119 podr\u00f3\u017c, a niekoniecznie spektakularny cel, albo nawet egzystencjalne rozwa\u017cania w stylu Andreja Tarkowskiego, tyle \u017ce z wi\u0119ksz\u0105 dawk\u0105 czarnego humoru.<\/p>\n\n\n\n<p>Po obejrzeniu serialu zaintrygowa\u0142o mnie jego pochodzenie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce &#8220;Mr Inbetween&#8221; powsta\u0142 na fali sukcesu niskobud\u017cetowego filmu &#8220;The Magician&#8221; z 2005 roku, kt\u00f3rego bud\u017cet wyni\u00f3s\u0142 \u015bmieszne 3000 dolar\u00f3w, a jego tw\u00f3rc\u0105 jest odtw\u00f3rca g\u0142\u00f3wnej roli \u2013 Scott Ryan. Ot, ch\u0142op po czterdziestce postanowi\u0142 nagra\u0107 film i wysz\u0142o mu to na tyle dobrze, \u017ce powa\u017cna wytw\u00f3rnia postanowi\u0142a zainwestowa\u0107 w serialow\u0105 adaptacj\u0119. To historia, kt\u00f3ra daje nadziej\u0119 wszystkim niezale\u017cnym tw\u00f3rcom.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Serial pisany bez algorytmu sukcesu<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3\u0142czesna kinematografia coraz cz\u0119\u015bciej zdaje si\u0119 nie tolerowa\u0107 autorskiego stylu. Scenarzy\u015bci otrzymuj\u0105 bardzo precyzyjne wytyczne, cz\u0119sto generowane na podstawie bezdusznych algorytm\u00f3w analizuj\u0105cych popularno\u015b\u0107 okre\u015blonych motyw\u00f3w. Co okre\u015blony czas musi pojawi\u0107 si\u0119 scena erotyczna, dawka przemocy, czy &#8220;g\u0142\u0119boka&#8221; rozmowa o \u017cyciowych wyzwaniach. Chc\u0105c liczy\u0107 na Oscara, film musi spe\u0142nia\u0107 coraz bardziej rygorystyczne wymagania &#8220;Diversity and inclusion&#8221;. Nawet je\u015bli nakr\u0119cisz arcydzie\u0142o, ale w ekipie zabraknie odpowiedniej reprezentacji mniejszo\u015bci, szanse na statuetk\u0119 drastycznie malej\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>A wiecie, co w tym wszystkim jest najlepsze w &#8220;Mr Inbetween&#8221;? To, \u017ce ten serial zdaje si\u0119 ignorowa\u0107 te wszystkie algorytmy i wytyczne. Quentin Tarantino zdoby\u0142 popularno\u015b\u0107, bo\u2026 mia\u0142 talent i kocha\u0142 kino. A najwi\u0119ksze wytw\u00f3rnie, jak Marvel, potrafi\u0105 wypuszcza\u0107 produkcje, kt\u00f3re delikatnie m\u00f3wi\u0105c, nie porywaj\u0105. &#8220;Mr Inbetween&#8221; ma sw\u00f3j w\u0142asny, unikalny styl, a ten, w przeciwie\u0144stwie do przelotnej mody, nie jest wra\u017cliwy na pi\u0119tno czasu. To serial, kt\u00f3ry powsta\u0142 z autentycznej wizji tw\u00f3rcy, a nie z kalkulacji algorytmu.<\/p>\n\n\n\n<p>Podsumowuj\u0105c kr\u00f3tko: <strong>to jest serio dobry serial<\/strong>. \u015awie\u017cy, inteligentny, zaskakuj\u0105cy i wci\u0105gaj\u0105cy. Je\u015bli szukacie czego\u015b, co wymyka si\u0119 schematom i oferuje unikalne spojrzenie na \u017cycie p\u0142atnego zab\u00f3jcy z problemami dnia codziennego, &#8220;Mr Inbetween&#8221; jest pozycj\u0105 obowi\u0105zkow\u0105. Polecam z czystym sumieniem (paradoksalnie, bior\u0105c pod uwag\u0119 profesj\u0119 g\u0142\u00f3wnego bohatera).<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Sebastian Jackowski poleca<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8220;Mr Inbetween&#8221; to serial, kt\u00f3ry balansuje na cienkiej linii mi\u0119dzy zwyczajno\u015bci\u0105 a brutalno\u015bci\u0105. Poznajemy Raya Shoesmitha, faceta z codziennymi problemami, kt\u00f3re pewnie nie s\u0105 Ci obce: dorastaj\u0105ca c\u00f3rka wkraczaj\u0105ca w burzliwy wiek, skomplikowane relacje z by\u0142\u0105 \u017con\u0105, niepewno\u015b\u0107 w \u017cyciu uczuciowym. A potem jest jego praca. Ta akurat wykracza daleko poza norm\u0119. Ray zawodowo zajmuje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":957,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_eb_attr":"","footnotes":""},"categories":[22],"tags":[55,52,51,53,54],"class_list":["post-897","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-samo-zycie","tag-chlopaki-z-barakow","tag-mr-inbetween","tag-ray-shoesmith","tag-recenzja-serial","tag-tarntino"],"blocksy_meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/897","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=897"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/897\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":898,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/897\/revisions\/898"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/957"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=897"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=897"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sebastianjackowski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=897"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}