🔹“Po co ja sobie to robię?”
🔹“Głupota przychodzi z wiekiem”
🔹“To był ostatni raz”
…i wiele innych myśli, których ze względu na majestat tego miejsce nie zacytuję, krążyły mi w głowie podczas trzeciego Biegu na Varso
Czym jest tower running?
Udało się. Poprawiłem swój czas o dwie minuty. Ale wiecie co? Nie to jest najważniejsze.
Wspólny start i przygotowania do biegu to świetna okazja do poznania osób, z którymi nie często współpracuję. 💙 Ogromne podziękowania dla sportowej ferajny nie tylko z PZU Zdrowie, ale i całej. Grupy PZU. Pokazaliśmy, że łączy nas więcej niż barwy na koszulkach. Teraz już wiem do kogo zwrócić się o porady treningowe 💪
Najzabawniejsze jest to, że dziś to ja zachęcam do ruchu, a pomiędzy 20, a 30 rokiem życia do aktywności fizycznej podchodziłem jak weganin do schabowego. 😀
Varso Tower. Najwyższy budynek w Unii Europejskiej
Jak przygotować się do biegu towerrunningowego?
Stojąc w kolejce po pakiet startowy, przysłuchałem się rozmowie pewnego pana, który jak twierdził był po siedemdziesiątce i pań obsługujących wydawanie pakietów. Ów leciwy mężczyzna próbował wyprosić możliwość ponownego biegu, bo był niezadowolony z osiągniętego rezultatu. Ze względu na logistykę tego przedsięwzięcia nie było takiej możliwości. Jako, że był to mój pierwszy bieg postanowiłem porozmawiać z człowiekiem, który mógłby być moim dziadkiem, a 53 piętra nie zrobiły na nim wrażenia. Polecił cieszyć się biegiem i pilnować oddechu. I to jest rada, którą mogę dać każdemu.
Nie zrozumcie mnie źle… Samo wbiegnięcie na Varso Tower nie jest sportowym wyzwaniem. „Pionowy dystans 230 metrów, na który składają się 53 piętra i 1382 stopnie”, Brzmi strasznie, ale… W biegu biorą udział osoby w różnym wieku, uprawiające (bądź nie) różne sporty, osoby po amputacjach kończyn, a nawet strażacy w pełnym rynsztunku i maskach gazowych. I dają radę. Idąc powolnym, jednostajnym tempem wejście zajmie nam około 25 minut. Prawie każdy jest w stanie maszerować po górach przez 25 minut, a to bardzo podobny wysiłek.
Jak więc przygotować się do biegu, nie będąc aktywnym sportowcem? Nie jestem biegaczem, moją aktywność fizyczną ograniczam do 2-3 treningów siłowych w tygodniu. W tym roku, na kilka tygodni przed biegiem musiałem zamienić siłownię na szpital ze względu na chorobę bliskiej osoby. Stres zabrał mi kilka kilogramów mięśni, ale nie zabrał ducha walki.
Do startu przygotowywałem się trzy tygodnie. Miałem 6 jednostek treningowych, więc skupiłem się na przygotowaniu motorycznym i wydolnościowym. Jako rozgrzewkę przed klasycznym treningiem chodziłem po schodach, skupiając się na rytmie i oddechu przez nos. Na siłowni zmniejszyłem obciążenie jednocześnie dodając liczbę serii i powtórzeń. Było mi łatwiej, bo siłownia, na której trenuję mieści się na 18. piętrze, ale pamiętaj, że nadadzą się każde schody. Ważne! Schodzenie po schodach jest niezdrowe dla Twoich kolan!
Jak biec? Ustaw się na linii startu, a gdy zobaczysz zielone światło po prostu biegnij. Pierwszy odcinek pokonuje się po chodniku wzdłuż budynku. Warto pokonać go szybkim truchtem, by dać organizmowi bodziec do wytworzenia adrenaliny. Przed zdobyciem tarasu czekają na Ciebie trzy klatki schodowe i jeden dłuższy korytarz. Na każdym piętrze czeka wolontariusz więc nie bój się, że zabłądzisz.
Bieg na Varso to nie maraton, jednak musisz mądrze gospodarować swoimi siłami. Pierwsze piętra idą łatwo. Możesz pokonywać 2-3 schodki, niczym profesjonaliści wybijać się z poręczy, jeśli jednak przepalisz się zbyt szybko skończysz jak zając, który przegrał z żółwiem. Warto narzucić sobie wymagające, ale dostosowane do Twoich możliwości tempo – w końcu to wyścig!
